Wszystkich gości :   21120

Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Średniowieczne miasto Brzeg 1 /

Kategoria :  Dzieje Śląska we władaniu Piastów       Data : 2021-08-16 08:58:57

Na wysokim brzegu Odry. Wiele zagadnień związanych z nazewnictwem miast śląskich cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem toponomastyków. Jednym z przejawów tego zainteresowania są liczne monografie i rozprawy z tego zakresu. Ale fonetyczne brzmienie nazw miast i wsi śląskich oraz ich forma zapisu nie były i nie są obojętne także ich mieszkańcom. Albowiem od chwili przejścia większości ziem śląskich pod berło królów pruskich, szczególnie zaś od czasów Fryderyka II, administracja centralna i lokalna podjęły akcję germanizacyjną na terenach zabranego dopiero co Austrii Śląska. Newralgiczną częścią tej akcji były zabiegi wokół nadania wszystkim śląskim osadom oraz tworom rzeźby geograficznej (rzekom, górom, jeziorom i lasom) nazw niemieckich przez odpowiednie przekształcenie dotychczasowych bądź przez zastąpienie ich niemieckimi synonimami. A wszystko to dla zatarcia słowiańskiego ich rodowodu.

Przekłamania owe nie wytrzymują konfrontacji z wymową źródeł sięgających początków miast w dorzeczu Odry oraz Nysy Kłodzkiej i Łużyckiej. Bartłomiej Stein z Brzegu, szesnastowieczny intelektualista śląski, pisząc o stosunkach etnicznych na ziemiach położonych nad tymi rzekami zaznaczył, że „Śląsk zamieszkują dwie narodowości różniące się tak obyczajem jak i miejscem zamieszkania. Tereny bardziej uprawne, biegnące na zachód i południe zajmują Niemcy, zaś bardziej leśne Polacy. Za granicę przyjąć trzeba niewątpliwie rzekę Nysę (Kłodzką). Miasta leżące po tej stronie, częściej posługują się językiem niemieckim, położone zaś po tamtej stronie częściej mówią po polsku”.

Historycy są zgodni, że Stein dobrze rozpoznał zasięg ludności niemieckiej i polskiej na szesnastowiecznym Śląsku. Istotnie, na skutek akcji kolonizacyjnej, która sprowadziła na te atrakcyjne ekonomicznie tereny – szczególnie zaś do rodzących się osad typu miejskiego, lokowanych coraz częściej na prawie niemieckim – wielkie rzesze osadników niemieckich, którzy z upływem czasu zdominowali w niektórych rejonach miejscową ludność słowiańską. Tak było głównie na Dolnym Śląsku, a w mniejszym stopniu w większych miastach górnośląskich. Procesowi temu sprzyjało rozbicie dzielnicowe Polski, w czasie którego książęta śląscy przechodzili jeden po drugim pod berło niemieckich Luksemburgów.

Wart zacytowania jest dalszy fragment wywodów B. Steina zaliczającego siebie – co warte szczególnego uwypuklenia – do Ślązaków niemieckojęzycznych. „Polacy zaś niegdyś cały Śląsk zajmowali. Wskazują na to prócz języka, którym znaczna część jego mieszkańców dotąd się posługuje, także imiona książąt. O tym, że byli oni Polakami, świadczą ich podpisy pod fundacjami [...] Dowodzą tego także nazwy starych miast, jak Brzeg albo Strzegom [...] tak i Jawor oraz mnóstwo innych. Z tego powodu imionami wandalskimi nazwane zostały miasta Wrocław i Bolesław. Wandalskim językiem nazywam tę mowę, zwaną również słowiańską, wspólną Czechom, Słowakom i Polakom”. Nie podejmujac tu pytania, dlaczego dobrze obznajomiony w naukach geograficznych Stein nazwał błędnie języki słowiańskie wandalskimi, stwierdzić muszę, że rejestr miast śląskich o typowo słowiańskiej nazwie można bez większego wysiłku i głębszego zamyślenia znacznie wydłużyć.

Otwiera go Brzeg, zwany jeszcze w XIII w. Wysokim Brzegiem dla zaznaczenia, że chodzi tu o lewy, a nie o prawy, niższy odeń brzeg Odry w połowie drogi między Wrocławiem a Opolem. Ta charakterystyczna nazwa zapisana została dwukrotnie w dokumentach trzynastowiecznych. W pierwszym z nich, z 21 grudnia 1234 r., występuje określenie „Wissoki brzegh”, w drugim z 1250 r. - jego łaciński odpowiednik „Alta ripa”. Tu właśnie na wysokim brzegu rzeki ukształtowała się osada przedlokacyjna, która dała początek przyszłemu miastu. Ten bowiem fragment lewego brzegu Odry nadawał się na to najlepiej. Rozlokowanie osady na platformie (w okolicy dzisiejszego placu Zamkowego i placu Moniuszki oraz ul. Armii Czerwonej) wystającej kilkanaście metrów ponad lustro Odry, która podmywała jej północną krawędź, czyniąc z niej po pewnym czasie strome urwisko, oraz nad okalające nadbrzeżne łąki, zabezpieczała jej mieszkańców przed niespodziewanymi atakami wroga.

Ale o zasiedleniu tego trudnego do zdobycia przyczółka zadecydowały w większym jeszcze stopniu względy ekonomiczne. Tędy właśnie, wykorzystując wyrosłe w nurcie rzeki dwie wyspy, wiódł poprzez Odrę jakże ważny szlak handlowy znad Dniepru przez Kraków i Opole do Wrocławia i na ziemie niemieckie. Tu też krzyżował się on z traktem łączącym Czechy z wybrzeżem bałtyckim, a więc z Gnieznem, Toruniem i Gdańskiem.

Brak przekazów źródłowych uniemożliwia rozpoznanie czasu założenia osady. Jest pewne, że stało się to przed rokiem 1234, a wielce prawdopodobne, że już na progu XIII w. Za tą drugą ewentualnością zdają się przemawiać funkcjonujący tu nie później niż w latach trzydziestych XIII w. zamek i stojący w pewnej odeń odległości kościół NMP, a bliżej szpital Św. Ducha, o którym pierwsze wzmianki pochodzą z 1214 r. Budowle owe wyznaczały zasięg targowiska dobrze już przed lokacją rozwiniętego. Niepodobna, rzecz oczywista, twierdzić, że wszystko to wzniesione zostało i zaczęło funkcjonować w ciągu jednego, ostatniego przed lokacją dziesięciolecia. Nie sposób także upierać się przy zdaniu, że kilkanaście lat rozwoju osady wystarczyło do jej przekształcenia w miasto tak dobrze od początku prosperujące.

Z dokumentów wynika, że już przed lokacją funkcjonowały tu karczmy, ławki obuwnicze, piekarskie i mięsne. Tych ostatnich musiało być sporo, skoro po lokacji aż dziesięć z nich należeć miało do księcia. Słowem, można być pewnym, że osada w pierwszych dziesięcioleciach XIII w. prezentowała się pod wieloma względami dobrze. W przeciwnym razie znaczna jej część nie weszłaby w obręb powołanego do życia miasta, a ul. Długa (jej nazwa figuruje już w dokumentach średniowiecznych – obecnie ul. Armii Czerwonej 1987 r.), którą od zarania istnienia osady przemierzały karawany kupieckie jadące lewym brzegiem Odry z Opola do Wrocławia lub stamtąd powracające, nie stałaby się podstawową arterią komunikacyjną nowego organizmu miejskiego.

Mówienie z takim uznaniem o tempie rozwoju osady na wysokim brzegu Odry jest zasadne. Jest to bowiem jedyny, jak się zdaje, przypadek na Śląsku wyrośnięcia miasta, tak ludnego i tak ważnego, z osady nie powiązanej z wcześnośredniowiecznym grodem. Gród Ryczyn, centrum regionu, siedziba kasztelana a może i przejściowo rezydencja biskupa wrocławskiego u schyłku lat trzydziestych XI w., oddalony od Brzegu aż o 8 km. A mimo to Brzeg, w którym zrazu przebywał jedynie klucznik książąt wrocławskich, wygrał dziejową rywalizację z ryczyńskim grodem i po podziale księstwa wrocławskiego stał się stolicą księstwa zwanego odtąd brzeskim, a więc z miejscem rezydencji Piastów brzeskich.

kościół

Kościół parafialny pw. św. Mikołaja w mieście Brzeg. Zbudowany i restaurowany w:1370, 1409 - 1416, XIX w. 1959. Autor: Sławomir Milejski - Praca własna. CC BY - SA 3.0 pl. Wikimedia Commons.  Data: 15 sierpnia 2013. Kościół ten jest zabytkiem wpisanym do rejestru zabytków pod nr. ID 609744.

Ale Brzeg był już wtedy miastem okazałym. U schyłku średniowiecza w obrębie murów miejskich stały cztery kościoły: kolegiacki św. Jadwigi, parafialny św. Mikołaja, dominikański św. Krzyża i franciszkański św. Piotra i Pawła, oraz zamek książęcy. Na obrzeżach miasta, już za jego murami, stał najstarszy kościół NMP, funkcjonowały trzy szpitale wyposażone w kaplice, a nad Odrą pracowało kilka młynów. Mury miejskie, którymi Brzeg był otoczony, przecięte były w pięciu miejscach bramami otwierającymi drogę na Wrocław, Opole, Strzelin i na drugi brzeg Odry. Centralną część miasta zajmował obszerny rynek o wymiarach 207 na 172 metrów, z murowanym ratuszem i kramami miejskimi.

brama wejściowa

Foto obejmuje bramę wejściową do kościoła pw. św. Mikołaja w mieście Brzegu. Autorką foto jest: Barbara Maliszewska - praca własna.Data 31 maja 2008. Licenses.CC BY - SA 3.0 pl. Creative Commons.To jednocześnie foto zabytku zarejestrowanego pod nr. ID 609744.

Z rynku wychodziło dziesięć protopadłych ulic poprzecinanych w kilku miejscach przecznicami biegnącymi równolegle do jego pierzei. Jedynie w rejonie przylegającym do południowych murów miasta siatka ulic nie przecinała się pod kątem prostym. Zadecydował o tym dawny bieg ul. Długiej obudowanej już przed lokacją domostwami a później licznymi warsztatami rzemieślniczymi i ławkami, w których rękodzielnicy sprzedawali swoje wyroby.

Miasto cieszące się życzliwością książąt liczyło w XIV w. nie mniej niż 3000 mieszkańców. Jednej wszakże rzeczy Brzegowi nie dostawało – znakomitej przeszłości.

Rozumiał to aż nadto Ludwik I, jeden z najświetlejszych Piastów brzeskich. Świadom zbyt młodego, jak na miasto książęce, wieku swej stolicy podjął około roku 1390 pierwsze w dziejach Śląska poszukowania archeologiczne na terenie Ryczyny celem znalezienia tam śladów dawnej bytności biskupów wrocławskich, by w ten sposób dopisać swej brzeskiej stolicy lata i dawną świetność tamtego grodziska.

Nie od razu... Brzeg zbudowano.Parafraza znanego powiedzenia odnoszącego się do Krakowa, połączona z próbą odniesienia jej do Brzegu jest moim zdaniem dopuszczalna dla unaocznienia skomplikowanego procesu tworzenia tego wszystkiego, co zdeterminowalo kształt tego miasta na cale stulecia.

Na końcu poprzedniego rozdziału dokonałem wyrywkowej inwentaryzacji zabudowy Brzegu u schyłku średniowiecza. Tu chcę pokazać proces jej tworzenia, a więc z jednej strony trud budowniczych, z drugiej zaś wysiłek inwestorów. Nie jest to zadanie łatwe, bo źrodła milczą na ogół na temat pierwszych polokacyjnych lat i dziesięcioleci, czyli okresu najważniejszego w budowie zrębów miasta. W wypadku Brzegu jest podobnie, choć w porównaniu z wielu innymi miastami nieco lepiej. Znamy bowiem treść dokumentu lokacyjnego oraz aktów erekcyjnych niektórych budowli sakralnych. Jesteśmy też w posiadaniu zapisów źródłowych oświetlających historie niektórych budowli.

Biorąc schyłek lat czterdziestych XIII w., w których książę Henryk III wystawił dokument lokacyjny, za początek miasta Brzegu, obserwować będziemy proces jego rozwoju przez około 250 lat. Prześledźmy wysiłek sześciu pokoleń mieszczaństwa brzeskiego zmierzającego do przekształcenia osady w ludne miasto a następnie w stolicę księstwa. Najwięcej trudnych decyzji podjąć musiało, sporo rozterek przeżyć, pokolenie świadków narodzin miasta. Wyznaczenie granic miasta nie rozwiązało wielu kluczowych problemów. Miasto Brzeg nie pokrywało się bowiem terytorialnie z dobrze rozwijającą się osadą – Wysoki Brzeg. Na zachodzie, poza granicami miejskimi, pozostał kościół NMP, szpital i poważna część targowiska z okoliczną zabudową, czyli istotne fragmenty dawnej osady. W skład miasta z woli książęcej weszła natomiast osada Małkowice, przylegająca do Odry na wysokości wyspy Młyńskiej, stanowiąc odtąd jego północno – wschodnią część. Dzięki temu Brzeg posiadał w swoich granicach odcinek wybrzeża Odry w miejscu przeprawy na rzece. Ale przed zasadźcą stanęło najeżone trudnościami zadanie scalenie dwóch osad o zupełnie różnym charakterze (Wysoki Brzeg był osadą typu miejskiego, nastawioną na rzemiosło i handel, a Małkowice stanowiące wcześniej uposażenie wrocławskiego szpitala Św. Ducha – osadą rybacką) w jeden organizm miejski. Nie sądzę, aby proces zrastania się obydwu osad przyspieszył najazd tatarski z 1241 r., nawet jeśli spopielił wszystkie zabudowania.

Przecięcie Wysokiego Brzegu murami miejskimi zmusiło tych jego mieszkańców, których domostwa znalazły się poza granicami miasta, do przeniesienia się z całym dobytkiem o kilkadziesiąt metrów dalej na wschód. Decyzja taka, choć niełatwa, była w zasadzie koniecznością, bo i dawne targowisko straciło swe funkcje na rzecz wyznaczonego w środku miasta rynku. Przeniesienie się na wolne parcele przy południowych i wschodnich granicach miasta dawało osadnikom szansę na lepszą przyszłość oraz sześć lat wolnizny od jakichkolwiek świadczeń.

Trudno ocenić tempo zasiedlania obszaru miejskiego. Nie wiemy bowiem, ile domostw stało tu w momencie lokacji. Wydaje się, że istnieją pewne racje przemawiające za istnieniem w Brzegu w połowie XIII w. 205 domostw. Tyle bowiem figuruje w sporządzonym w roku 1520 spisie (wcześniejszego brak) domów uprawnionych do warzenia piwa. Wiadomo zaś, ze tylko najstarsze z nich, trzynastowieczne, posiadały ten przywilej.

budowla przy rynku

Foto fragmentu zabudowy przy rynku w mieście Brzegu. Autor Sławomir Milejski: Praca własna. CC BY SA 3.0 pl, przez Wikimedia Commons. Jest to również zdjęcie pomnika w Polsce (Brzegu),zarejestrowanego pod nr. ID 609873.

Gdyby uznać to za pewnik, to ze wspomnianego spisu wynika, że największe zagęszczenie najstarszych domów istniało przy obecnym Rynku, ul Opolskiej, Zamkowej, Wojska Polskiego, Garncarskiej i Młynarskiej.

Wszystkie trzynastowieczne domostwa, pamiętające czasy lokacji lub zbudowane w pierwszych po niej dziesięcioleciach, były napewno drewniane. Wiele z nich, szczególnie położone w zachodnim i centralnym sektorze miasta oraz wzdłuż ulicy Długiej obudowanych było warsztatami rękodzielniczymi, pamiętającymi przedlokacyjne czasy. Murowanymi obiektami były wówczas jedynie dwa kościoły – św. Mikołaja i Św. Krzyża. Pierwszy z nich, położony przy ul. Długiej w miejscu, gdzie zbliżała się ona do wschodniego fragmentu murów miejskich, uchodzić może za najstarszy obiekt sakralny miasta Brzegu. Źródła nie pozostawiają wątpliwości, że funkcjonował on już w latach osiemdziesiątych XIII w. A jeśli jest on tożsamy ze wzmiankowanym w dokumencie z 1279 r. kościołem, to datację ową należy skorygować. Nie ulega też kwestii, że ta właśnie świątynia oddana w 1280 r. pod patronat Joanitów, posiadała uprawnienia kościoła parafialnego w sprawowaniu opieki duszpasterskiej nad wszystkimi mieszkańcami Brzegu.

Nieco od niej młodszy był kościół św. Piotra i Pawła usytuowany na placu przylegającym północną swą swą krawędzią do Odry, nieco na wschód od wyspy Młyńskiej. Wzniesiony został nie później niż w 1285 r. na potrzeby sprowadzonych do miasta około roku 1270 franciszkanów. Nie ulega wątpliwości, że budynki klasztorne zbudowano wcześniej niż kościół, co było zresztą zgodne z praktykowanym wszędzie zwyczajem. Świątynia była w stylu gotyckim, na wzór innych kościołów franciszkańskich na Śląsku. Posiadała więc wydłużone prezbiterium, jednonawowy korpus i czworoboczną wieżę dobudowaną od południa. A, że klasztor przylegał od północy do kościoła, więc już wówczas powstał typowy kompleks budowlany z podwórzem w środku.

Ale Brzeg posiadał jeszcze wówczas mnóstwo terenów niezabudowanych. Tak było przede wszystkim w południowo – wschodniej części miasta, a także po przeciwnej stronie. Podejrzewać można, że pozostawienie tu właśnie wolnych przestrzeni było celowe. W pierwszym wypadku chodziło bowiem o tereny położone przy kościele św. Mikołaja, a w drugim – przy zamku, którego okolice nie podlegały jurysdykcji władz miejskich.

Istotniejsze jednak niż tempo zabudowy były zabiegi wokół zabezpieczenia Brzegu przed inwazją wroga, na co jego mieszkańcy, pomni smutnych doświadczeń z 1241 r., zwracali na pewno baczną uwagę, tym bardziej, że w dobie rozbicia dzielnicowego miasto wciągane było nazbyt często w ryzykowne konflikty skłóconych ze sobą Piastów. Trudno więc się dziwić, że Henryk III w przywileju lokacyjnym przyrzekał otoczenie miasta murami w ciągu dwóch najbliższych lat. Brak przekazów źródłowych na temat realizacji tej obietnicy nie pozwala sprawdzić, czy książę słowa dotrzymał. Wydaje się to mało prawdopodobne z uwagi na stosunkowo duży obszar, który należało obwałować. Nie sądzę, żeby dwa lata wystarczyły Henrykowi III na realizację tej kosztownej inwestycji. Niepodobna także utrzymywać, iż było to obwarowanie murowane. O takim bowiem mówią dopiero źrodła z 1290 r. Niczego więcej o pierwszym półwieczu budowy zrębów Brzegu, czyli wysiłku pierwszego pokolenia świadków narodzin miasta, powiedzieć nie można.

Wiek XIV rozpoczął się dla miasta fatalnie. Przed rokiem 1309 pożar strawił wiele zabudowań. Najbardziej ucierpiały, jak się zdaje, rejony rynku. Bolesław III był więc zmuszony wydać rozporządzenie odnośnie do budowy 12 murowanych kramów w samym centrum miasta. W tym samym prawie czasie nad Odrą stanął szpital św. Antoniego. Nieco później staraniem rajców zbudowany został ratusz wieńczący dzieło zabudowy średniowiecznego rynku. Odtąd ta właśnie budowla ze swoją wieżą dominowała nad rozlokowanymi w bezpośredniej jej bliskości ławami rzemieślniczymi i kramami.

Dnia 9 stycznia 1336 r. tenże Bolesław zezwolił na budowę klasztoru dominikanów. Podkreślając, że czyni tak dla zbawienia dusz swoich przodków i pierwszej żony oraz z dbałości o duszę swoją, swojej drugiej żony i dwóch synów – Ludwika i Wacława, odstąpił braciom zakonnym dość obszerny, należący doń plac w bezpośredniej bliskości zamku. Zwolnił przy tej okazji wszystkie darowane posiadłości od jakichkolwiek świadczeń. Zezwalając dominikanom na zbieranie drzewa i wypasanie koni na terenach położonych po obydwu stronach Odry oraz na łowienie ryb w jej nurtach na dość znacznej przestrzeni, aż do najdalej wysuniętego na zachód młyna w osadzie Rataje.

Ale wspomniany dokument zasługuje na uwagę i z tego względu, że pozwala rozpoznać topografię terenów miejskich leżących na północny wschód od zamku przed zbudowaniem tu klasztoru. Wynika zeń, że rozciągał się tu niezabudowany plac zamkowy ograniczony od południa ulicą, a od północy murem miejskim. Na jego krańcach znajdowała się stodoła a na wschód od niej mały ogródek, przylegający do podwórza niejakiego Gramisa. Tak było jednak tylko do roku 1336. Kilkanaście lat później teren ten otoczony był już murem łączącym się w jedną całość z obwarowaniami miejskimi. Do tych ostatnich przylegały dormitoria (sypialnie) zakonne i inne zabudowania typu, jak się zdaje gospodarczego.

wnętrze kościoła

Miasto Brzeg. Foto przedstawia wnętrze kościoła klasztornego Jezuitów,ob.Pae.pw. Św. Krzyża, 1734, 1856. Data: 31 maja 2008. Autorką foto jest Barbara Maliszewska. Praca - własna. CC BY - SA 3.0 PL przez Wikimedia Commons.

Newralgiczną częścią tego kompleksu zabudowań był oczywiście kościół Św. Krzyża, trzecia świątynia w Brzegu, a druga należąca do mendykantów (zakonów żebraczych: franciszkanów i dominikanów). Nie od rzeczy będzie tu zauważyć, że tylko nieliczne miasta śląskie mogły się pochwalić posiadaniem klasztorów dominikańskich i franciszkańskich.

Szkoda, iż nie wiemy, jak wyglądał wtedy zamek, w którym w latach czterdziestych XIV w. zamieszkał Bolesław III. Nie sądzę, że obeszło się z tej okazji bez adaptacji pomieszczeń zamkowych zajmowanych dotąd przez urzędników książęcych. Przypomnieć tu warto, że pół wieku wcześniej zburzona została rezydencja kasztelana w Ryczynie, co podnieść musiało rangę brzeskiego zamku.

Nie wiemy, jak prezentowały się w pierwszej połowie XIV w. domostwa mieszczańskie, choć znajomość przywilejów , jakimi książęta obsypywali mieszkańców Brzegu, co pozwala snuć przypuszczenia, a nawet mieć pewność, że część domów patrycjuszowskich, szczególnie te okalające rynek, było murowanych.

Największe inwestycje budowlane przypadają jednak dopiero na drugą połowę XIV w., na okres panowania Ludwika I, a większość z nich zawdzięcza swe ukończenie hojności gospodarnego księcia.

Budowle , które wówczas zostały wzniesione, były przez wieki ozdobą miasta głosząc piękno śląskiego gotyku. Nie sposób orzekać, które z nich były najwspanialsze. Ogromem przewyższał wszystkie kościół św. Mikołaja. Nie przypominał on w niczym poprzedniej świątyni pod tym samym wezwaniem, choć jego niebotycznie wysoka nawa wzniesiona została na tym samym placu przy ul Długiej, a fundamenty nowej świątyni schodziły się ze zrębami starej w rejonie wieży, która została zachowana.

Źródła. Autor: Prof. dr hab. Jan Drabina. "Miasta śląskie w średniowieczu". Projekt graficzny książki Tadeusz Ginko. Wydawnictwo "Śląsk", Katowice 1987. Redaktor książki Barbara Krzeczek. Redaktor techniczny Zbigniew Laszek. Korektor Krystyna Kossak.

Magkrys, CC BY-SA 3.0 , Wikimedia Commons.

Sławomir Milejski, CC BY-SA 3.0 PL , Wikimedia Commons

Barbara Maliszewska, CC BY-SA 3.0 PL , Wikimedia Commons

Barbara Maliszewska, CC BY-SA 3.0 PL , via Wikimedia Commons

[[File:1225m Brzeg, kościół św. Krzyża. Foto Barbara Maliszewska.jpg|1225m Brzeg, kościół św. Krzyża. Foto Barbara Maliszewska]]

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ludwik_I_brzeski.jpg?uselang=pl

https://pl.wikipedia.org/wiki/Brzeg_(miasto)

 



Autor artykułu : Prof. dr hab. Jan Drabina




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com