Wszystkich gości :   493244

Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Okres Zygmuntowski i August Mocny

Kategoria :  Czasy Saskie       Data : 2023-07-26 17:50:13

OKRES  ZYGMUNTOWSKI.

Z panowaniem Zygmunta Augusta wiele sobie obiecywali protestańci. Wtenczas protestantyzm rozszerzył się bowiem na Polskę, przy czym najwięcej zwolenników pozyskała sekta Kalwina ( co miało miejsce około roku 1550, a przeróżnych sekt było około 12). Protestanci zamierzali wyzyskać sprawę małżeństwa nowego króla Zygmunta Augusta, który był  żonaty już za życia ojca z Elżbietą habsburską, owdowiały poślubił w tajemnicy własną poddankę Barbarę Radziwiłówną. Wstępując na tron musiał małżeństwo swe ogłosić, wtenczas powstała w sejmie z tego powodu  wrzawa, uznano bowiem, że nastąpiło przez ten ożenek podeptanie majestatu korony polskiej. Posłowie protestanccy chcieli króla zmusić do porzucenia Barbary, grożąc nawet wypowiedzeniem posłuszeństwa, bo w takim razie król zrywałby z Rzymem. Chciano urządzić oddzielny Kościół polski w przeciwieństwie do powszechnego, a więc schizmę polską, a dążyli do tego nie tylko protestańci, lecz nawet niektórzy biskupi. Król jednakże oświadczył, że woli koronę stracić, niż przysięgę małżeńską złamać, przełamał opór posłów sejmowych w roku 1550, bo koronował Barbarę. Zmarła atoli zaraz następnego roku ( chora będąc na skira, a Bonę niesłusznie podejrzewano o otrucie synowej). Król zaś od jej śmierci nie zaznał już szczęścia w prywatnym życiu).

Zygmunt August zachowywał się zawsze opornie względem protestantyzmu, lecz wierny dawnej tradycji polskiej, że wiara nie ma być z przymusu, nie dopuścił też do żadnych prześladowań religijnych i dzięki temu, nie było też w Polsce żadnych wojen religijnych, od których krwawiła się cala Europa. Protestantyzm osłabł też jeszcze za jego panowania, a pod koniec XVI wieku nielicznych już tylko miał swoich zwolenników w Polsce. Ponieważ Zygmunt August był bezdzietnym i na nim wygasł dom Jagiellonów po mieczu, a Litwa stanowiła dziedzictwo Jagiellonów, przechodziłby zatem tron wielkoksiążęcy litewski na potomstwo najstarszej z sióstr królewskich, zamężnej z elektorem brandenburskim. Ażeby przeszkodzić takim kombinacjom, zrzekl się Król prawa dziedzicznego do Litwy, a wprowadzał na Litwę coraz bardziej polskie prawo, aż tron litewski stał się elekcyjnym tak samo, jak polski.

Wybrani Monarchowie Polscy. Jagiellonowie

Władysław Jagiełło 1186 --- 1434, Władysław Warneńczyk  !434 do 1444, Kazimierz Jagiellończyk 1447 do1492, Jan Olbracht 1492---1501, Aleksander 1501---1506, Zygmunt Stary 1506--1548, Zygmunt August. 1548--1572

Z Różnych Dynastii. Hanryk Wależy 1547 r. Stefan Batory 1576 --1586. Zygmunt III Waza 1587 --1632. Władysław IV Waza 1632--1648. Jan Kazimierz Waza 1648 -- 1668. MichaL Korybut Wiśniowiecki.Jan III Sobieski 1674-- 1696. August II Sas 1697--1704. Stanisław-- Leszczyński 1704 -- 1709. August II Sas po ray drugi 1709--1733. August III Sas 1733 --1763. Stanisław August Poniatowski 1764--1795

Możnowładztwo litewskie bylo temu wielce przeciwne, bo całkowite wprowadzenie polskich urządzeń ustrojowych groziło im utratą przewagi politycznej. Polska była państwem wybitnie demokratycznym, toteż szlachta litewska i ruska, pragnęła zrównać się z polską szlachtą, co do praw obywatelskich, dążyła do ściślejszej unii z Polską, gdy możnowładztwo litewsko, ruskie było temu przeciwne. Król stanąl silnie po stronie szlachty i rozpoczęły się na sejmach uklady o unię ściślejszą. Na sejmie Lubelskim  1569 r.  możnowladcy litewscy zerwali jednak całkiem układy i opuścili Lublin. Natenczas posłowie ruscy z Podlasia,  Wołynia i z Ukrainy tj. z województw kijowskiego, bracławskiego, czernichowskiego prosili, żeby te ziemie zwolnić od związku państwowego z W. Księstwem Litewskim, a wcielić do polskiej korony, czego też król natychmiast dokonał. Wrócili wówczas panowie litewscy, obawiając się, że i litewska szlachta gotowa także prosić o proste wcielenie do Polski.

Nowy król i  zarazem Wielki Książę,Litewski Zygmunt Stary, najmłodszy z synów Kazimierza Jagiellończyka, (1506 / 1548) poruczył dowództwo kniaziowi Konstantymu Ostrokskiemu. Ten choć schizmatyk, wielkim był zwolennikiem unii z Polską, a przeciwnikiem Moskwy. Znakomitym zwycięstwem, odniesionym w roku 1508 pod Orszą, zmusil Wasyla, cara Rosji do zawarcia pokoju. Do kłopotów z Moskwą przyłączyły się inne. Najstarszy z braci Zygmunta Starego, Władyslaw Czeski i Węgierski miał syna Ludwika, jedynaka, który był bardzo chorowitym i nie rokowano mu dłuższego życia. Habsburgowie chcieli zawczasu temu przeszkodzić, żeby trony czeski i węgierski nie dostały się do polskiej gałęzi Jagiellonów. Cesarz Maksymilian postanowił wymusić od tych państw i to z góry władztwa na rzecz Habsburgów. (W tym celu zawiązano przeciw Jagiellonom koalicję, złożoną z Habsburgów, Brandenburgii, książąt saskich i Krzyżaków, którym Wielcy Mistrzowie wzbraniali składać hołd królom polskim). Wołoszy, Danii i Moskwy. Cztery razy wyprawial  się Car Wasyl przeciw Litwie i zdobyl Smoleńsk, który pozostał przy Moskwie mimo powtórnego zwycięstwa kniazia Ostrogskiego pod Orszą w r. 1514. Wasyl tym razem nie chciał zawrzeć pokoju, wiedząc, że gotuje się na Polskę koalicja.

Aby uniknąć wojny z kilku stron równocześnie, odbyli Zygmunt Stary i Władysław Jagiellonowie zjazd z Habsburgami we Wiedniu w 1515 r. Siostrę węgierskiego Ludwika, Annę, oddawano w małżeństwo wnukowi cesarza Ferdynandowi: chorowitego zaś Ludwika ożeniono z wnuczką cesarza, Marią. Dzięki tym skladom małżeńskim w 11 roku potem, gdy Ludwik zginąl w bitwie z Turkami pod Mochaczem w 1526 roku posiadal Ferdynand Habsburski korony czeską i węgierską.

Wielki Mistrz krzyżacki, Albrecht Brandenburski z dynastii Hohenzollernów, zmówił się po kongresie wiedeńskim z carem Wasylem na nową wojnę z Polską i Litwą. Ale, gdy hetman Mikołaj Firlej podszedł w r. 1519 pod sam Królewiec, prosil Albrecht o rozejm. Udzielono mu go, a tymczasem W. Mistrz krzyżacki przeszedł na Luteranizm, który od r. 1517 pojawił się w Niemczech. Państwo Zakonu Niemieckiego zmieniło się na świeckie przez tzw. sekularyzację tj. zagarnięcie dóbr kościelnych i zeświecczenie osób. Wszyscy Krzyżacy w Prusach zlutrzyli się, został jeszcze Zakon w Inflantach. Zygmunt Stary, jako lenny zwierzchnik  Zakonu, przystał niestety na sekularyzację Prus i tak powstało w 1525 roku z Prus krzyżackich świeckie księstwo niemieckie pod dynastią Hohenzollernów. Albrecht złożył na krakowskim rynku hołd i przysięgę wierności koronie polskiej.

Biskupi polscy przystali na sekularyzację Prus. Na dokumencie sekularyzacyjnym złożono  22 podpisy, z czego było 17 biskupów i prałatów. Ewangelię przed przysięgającym Albrechtem trzymali arcybiskup gnieźnieński i biskup krakowski. Tylko arcybiskup lwowski, Bernard Wilczek, powiedzial wówczas:  "Jakżeż dotrzyma przysięgę królowi polskiemu ten, który jej nie dotrzymał Bogu".

Wzrost potęgi tureckiej Oddalał Polskę od czarnomorskich wybrzeży, a Wołosza przychylała się coraz bardziej na stronę turecką. Wołosi zagarnęli nawet krainę zwaną Pokuciem  (główne miasto Kuty i Kołomyja)., ale znakomity wódz Jan Tarnowski odniósł w r. 1531 pod Obertynem zwycięstwo, i to świetne, po stronie polskiej poległo 256 żołnierzy, gdy Wolosi stracili 5000. Z dział pod Obertynem zdobytych, ulano główny dzwon dla Wawelu, Zygmuntem zwany. Ten sam hetman Tarnowski okrył się ponownie sławą w wojnie moskiewskiej, trzeciej już za panowania  Zygmunta Starego, zdobyto Starobud nad Dnieprem. Nie zdołano jednak odzyskać Smoleńska, w konsekwencji  zawarto rozejm na na lat 7.

Powiększyła się w tym okresie korona polska przez Wcielenie Mazowsza. Księstwo płockie przeszło wprost pod króla już  za Jana Olbrachta, gdyż wymarła tamtejsza linia Piastów: wreszcie Mazowsze, a nastąpiło to w r. 1526. Panowanie Zygmunta Starego i syna jego Zygmunta Augusta (1548 / 1572), zwane razem czasami  zygmuntowskimi, a także złotym okresem polskim, celują wysokim poziomem kultury. Na czele kultury europejskiej kroczył naród włoski. Tam odrodziły się nauki, tam powstał na tle studium starożytności greckich i rzymskich, prąd umysłowy zwany humanizmem. Polska czerpała oświatę i naukę bezpośrednio z Włoch, dokąd młodzież polska wędrowała na studia. Wpływy włoskie zapanowały tam wszechstronnie, gdy Zygmunt Stary poślubił księżniczkę włoską Bonę.Królowa Bona posiadała wielki talent do administrowania i była nadzwyczaj gospodarna; dobra jej służyły za wzór gospodarki  w całej Polsce. Dążyła do założenia wielkiego skarbu dynastycznego dla Jagiellonów, niestety nie przebierała w środkach, frymaczyła urzędami, demoralizowała dwór, byle zebrać więcej złota i przez to najlepsze jej chęci na złe się obróciły. Gdyż, potem musiano przeszkadzać ujemnym jej wpływom, to  też zdecydowała wyjechać z Polski i opuścić nawet syna, a skarby, które wywiozła z sobą, a które  wypożyczyła obcym monarchom "na wieczne nieoddanie" np. sumy neapolitańskie.

Litwa. Wielkie księstwo litewskie sąsiadowało od wschodu z Wielkim księstwem  moskiewskim, które pozostawało ciągle pod zwierzchnictwem hanów Tatarskich. Han nie miał nic przeciwko temu, by Moskwa rozszerzała swe panowanie, bo władca moskiewski ze wszystkiego płacił haracz. Zabory moskiewskie stanowiły wtedy zarazem rozszerzenie tatarskiego zwierzchnictwa nad Rusią, gdy tymczasem zwierzchnictwo litewskie przynosiło wraz z sobą uwolnienie od tatarskiego jarzma. Zmagania się Litwy z Moskwą było walką o granice tatarskiego państwa zwierzchniczego.

Litwa od czasów Olgierda rozszerzała ciągle swą zwierzchność nad ziemiami Rusi, przy czym występowała zaczepnie wobec Moskwy. Ażeby mieć wolne ręce do ligi antytureckiej, Kazimierz Jagiellończyk zawarł w roku 1449 traktat z Moskwą, ustalający granicę litewską od wschodu. Litwa przyrzekała nie rozszerzać swych granic ku wschodowi i nie przeszkadzała Moskwie do dalszych zaborów. Dzięki temu składowi Moskwa mogła niebawem podbić rozlegle obszary państwa Wielkiego Nowogrodu i liczne drobne ksiąstewka pomiędzy państwami moskiewskim a litewskim na tzw.Siewierszczyźnie. Moskwa tak się rozrosła, iż stała się silniejsza od Litwy. Dopiero w roku 1580 rozpoczął się ponowny okres przewagi polsko--litewskiej nad Moskwą; za Kazimierza Jagiellończyka, zaś zaczyna się okres przewagi moskiewskiej. Król dbał o jak najlepsze stosunki sąsiedzkie z Moskwą, marząc o tym, by ją kiedyś pozyskać do Ligi przeciwko Turcji.

Habsburgowie. W dziesięć lat po bitwie warneńskiej w r. 1453, Turcy zdobyli Konstantynopol. Papież chcial ogłosić  wyprawę krzyżową; niektórzy monarchowie Europy zachodniej przyrzekli zasiłki. Węgry pozyskane były do  nowej wyprawy i sam Hunyady, przekonawszy się, jak ciężko zbłądził przed wyprawą warneńską, pałał przez to teraz żądzą, żeby oręż znów zaprawić na karkach muzułmańskich. Św. Jan Kapistran, słynny z wymowy kaznodziejskiej uczeń św. Bernardyna i krzewiciel jego zakonu, objeżdżał w tej sprawie całą Europę i zjechał w roku 1454 do Krakowa. Trafił tu na wielkie uroczystości, zebrali się w mieście wszyscy dostojnicy z całej Polski i Litwy, bo właśnie król obchodził  swe zaślubiny z arcyksiężniczką habsburską Elżbietą. Królowa ta odznaczała się następnie wielkimi cnotami rodzinnymi, miała umysł poważny i niepospolite wykształcenie, a w historii zowie się ją matką Jagiellonów; miała bowiem sześcu synów i siedem córek. Król wysłał naprzeciw narzeczonej dwa tysiące konnicy aż do Cieszyna na Śląsku, a sam wyjechal na jej powitanie przed bramy miasta, przystrojony tak wspaniale, że ubiór na nim szacowano na czterdzieści tysięcy złotych, a stroje jego orszaku kapały od złota.

Król Władysław IV, Przyzwał do siebie, do Warszawy, przywódców kozackich, żeby się z nimi naradzić. Wśród tych zaufanych był też Bohdan Chmielnicki. Był to polski szlachcic herbu Habdank. Tak się sam zapisał w regestrze kozackim. Ojciec jego Michał przybyl z Mazowsza na Ukrainę szukać, jak tylu innych, poprawy losu przy możnych rodach ruskich Ukrainy. Uwiesil się pańskiej klamki u Koniecpolskich,którzy trzymali tam wielką królewszczyznę czechryńską, był podstarościm ( tj .ekonomem) w Czehryniu, przeszło 30 mil za Kijowem, na granicy tzw. Dzikich Pól, gdzie już dalej nie było żadnych stałych osad ludzkich, jak w każdej królewszczyźnie w tamtych stronach, pełno było Kozaków, bo registrowi dostawali zazwyczaj za dobrą służbę wojskową małe folwarczki, tzw. futory, w dobrach królewskich. Chmielnicki miał w sobie żyłkę  żołnierską i po pewnym czasie sam przystał do Kozaków. Stosunki pomiędzy dawnym podstarościm a Kozakami były widać dobre, skoro go wybrali setnikiem. Od starosty czehryńskiego dostał wtenczas  futor Subotów, jeden z największych, tak rozległy, że w Wielkopolsce byłby to już znaczny majątek. Nie była to jednak własność Chmielnickich. Futory takie nadawano Kozakom tylko w używalność, na utrzymanie rodzin, jako łaskę królewską, która mogła przejść i na syna, ale mogła również zostać odjęta. Łaska to była, boć każdy registrowy pobierał żołd, i nic więcej mu się nie należało.

Setnik Chmielnicki pozostał Polakiem, a syna swego Bohdana, wychowywał po polsku i katolicku. Posłał go w tym celu do szkół Jezuitów w Jarosławiu. Powróciwszy na Ukrainę, wpisał się Bohdan także do regestru. Obydwaj Chmielniccy, ojciec i syn, walczyli pod Cecorą w r. 1620. Ojciec poległ, a syn przebył kilka lat w Carogrodzie, w niewoli u Turków. Potem został pisarzem wojskowym kozackim, jakoby ich kanclerzem, bo był najuczeńszy w całym regestrze. Ożenił się z prawosławną Anną Somkówną, gospodarował w Subotowie, a dzieci, dwie córki i dwóch synów, matce pozwalał wychowywać w schizmie. Już wtedy był w sprawach wiary obojętny, nigdy jednak nie przeszedł formalnie na prawosławie. Owdowiawszy, chciał się żenić powtórnie z jakąś Polką z Czehrynia. Nie wiadomo jak się nazywała, w opisach z tych czasów zwano ją zwykle Laszką. Ta Polka wolała jednak wyjść za mąż za nowego podstarościowego czehryńskiego Czaplińskiego. Urażony odbiciem panny Chmielnicki poprzysiągł Czaplińskiemu i całemu Czehryniowi zemstę.

Powstały potem bajki, jakoby Czapliński porwał był Laszkę Chmielnickiemu z jego własnego domu, z Subotowa. Nie może to być, bo gdyby Laszka była żoną Bohdana, nie mogłaby brać ślubu z drugim, a gdyby miała jakieś związki z Chmielnickim bez ślubu, nie byłby brał z nią ślubu podstarości. Uraza Chmielnickiego do Czaplińskiego`nie była też niczym więcej jak zwyczajną niechęcią dwóch konkurentów. Ale pwstały z tego waśnie, które skończyły się na tym, że Chmielnickiemu odebrano Subotów. Podstarościemu tym latwiej było namówic do tego starostę Koniecpolskiego, iż możnowładca ukraiński krzywo patrzał na stosunki króla z Kozakami, a wiadomo było, że Chmielnicki jeździł do Warszawy.

Dysząc zemstą, Chmielnicki pojechał do Tatarów, z tą myślą żeby sprowadzić na znienawidzony Czehryń jakiś oddział tatarski, zrujnować Czaplińskiego i kupić sobie od Tatarów Czaplińską, gdy ją porwią w jasyr.

Turcy i Tatarzy mieli zawsze na Ukrainie swoich szpiegów. Wiedzieli, że król coś przygotowuje, a Chmielnicki o tym coś wie, skoro wzywany był do Warszawy. Sam han  krymski zaprosił więc Bohdana do siebie, na swój dwór do Bachczyseraju. Chmielnicki zdradził tam swego króla: wydał i to, że Kozacy mają niebawem ruszyć na Krym. Han Islam Girej dał oczywiście znać do Carogrodu, a tam obmyślano skuteczną radę. Miała Polska w Carogrodzie wroga zawziętszego od sułtana, w osobie schizmatyckiego patriarchy.Patriarchowie ci trzymali zawsze z sułtanami przeciw katolikom i pragnęli, żeby Turcja zniszczyla katolicką Polskę, podobnie jak zniszczyła katolickie Węgry. Już za Zygmunta III kręcili się na Rusi wysłannicy tych patriarchów i podburzali przeciw Polsce, a unia brzeska  dolała oliwy do ognia. Uradzono więc w Carogrodzie na dworze sułtańskim wespól z patriarchą prawosławnym,żeby wzniecić na Rusi poludniowej wojnę religijną prawosławnych z katolikami i wmówić w Kozaków, że mają bronić prawosławia. W ten to sposób ci sami Kozacy, którzy mieli zawojować Krym i Turcję, staną się najlepszą tarczą Turcji przeciw Polsce, bo wojna domowa na pewno zniweczy plany Władysława IV.

Chmielnickiemu przyrzeczono, że się go ustanowi księciem panującym na Ukrainie pod zwierzchnictwem sułtańskim,jeżeli wznieci bunt kozacki. Przewróciło to w głowie synowi czehryńskiego podstarościego. Przystał na wsystko, złożył hanowi krymskiemu przysięgę na wierność: dał starszego syna Tymoszkę na zakładnika i powrócił na Ukrainę już jako tajny poddany hana.Równocześnie pojawiły się setki wędrownych popów, ajentów tureckich z rozkazania patriarchy. Wmawiali w ciemnych Kozaków i w ciemny lud ruski, że Polacy zamierzają znieść zupełnie prawosławną wiarę, a cerkwie oddać Jezuitom, a nawet Żydom i rozmaite  podobne brednie. Jak zawsze przy takich okazjach, nie brakło też obiecanek, że lud dostanie grunty  za darmo skoro tylko bunt urządzi

Z rozmów tych i podrzegań niewielki jednak byłby skutek, gdyby nie przewinienie hetmana Mikołaja Potockiego. Chociaż król, jak o tym była mowa, nie zamierzał rozbrajać Kozaków, a uchwałę sejmową zostawiał na papierze, hetman nie pytając króla i nie czekając na jego rozkaz, uderzył samowolnie na Kozaków. Należał bowiem sam do tych możnowładców ruskich, którzy nie chcieli wojny tureckiej, bo nie chcieli powiększać regestru. Kozacy, zaczepieni niespodzianie, stoczyli bitwę z wojskiem królewskim. Tego tylko trzeba było Chmielnickiemu. Nawet regestrowi stanęli przeciw wojsku koronnemu i rozstrzygnęli o losach pierwszego starcia, które nastąpiło dnia 15 maja 1648 r. na bezludnych dzikich Polach, nad rzeką zwaną Żółtymi Wodami, Chmielnicki bitwę wygrał.Czekała hetmanów jeszcze druga niespodzianka. Nagle zjawiło się kilkanaście tysięcy  Tatarów. W drugiej bitwie dostają się obydwaj hetmani, wielki i polny, do tatarskiego jasyru, a w trzeciej bitwie wojsko koronne, pozbawione wodzów poszło w rozsypkę.

Chmielnicki Jakie interesy łączyły Radziejowskiego  z Chmielnickim ? Radziejowski z Chmielnickim znali się osobiście jeszcze z dawniejszych czasów. Dziwnym zbiegiem okoliczności Radziejowski był tym, który zwrócił uwagę króla Wladyslawa IV na Chmielnickiego, i teraz ten sam Radziejowski załatwiał interesy Chmielnickiego na dworze szwedzkim i przez kilka lat pilnowal tej sprawy, aż postawił na swoim i powrócił do Polski razem z królem szwedzkim.

Na razie jednak Chmielnickiemu dopomógł sułtan. Przysłał mu dyplom na księcia Rusi pod swym zwierzchnictwem i przykazal Tatarom, żeby się stawili na każde zawołanie tureckiego lennika. Jakoż ruszyła znow stutysięczna horda na Ukrainę, a Chmielnicki pod grozą jasyru zebrał na nowo około 200 000 zbrojnego ludu wraz z Kozakami, w których popi wmówili, że należy z Polską wojować, aż unia brzeska zostanie zniesiona w całym państwie polskim i litewskim.

Pomimo ugody zborowskiej wybuchła więc wojna religijna katolicyzmu z prawosławiem, wojna patriarchy schizmatyckiego z Carogrodu z papieżem w Rzymie, prowadzona przez króla polskiego Jana Kazimierza z sułtanem i jego lennikiem Chmielnickim. Tak uważano tę wojnę w calej Europie i zupelnie slusznie, to bowiem tkwiło na dnie tej walki.

O 15 mil na północny- wschód za Lwowem, pod Beresteczkiem na Wołyniu, stoczono największą bitwę w XVII stuleciu, walną trzydniową bitwę, dnia 28, 29 i 30 czerwca 1651 roku. Było polskiego wojska regularnego 36 000, dwadzieścia kilka tysięcy piechoty wybranieckiej i nadto około 40 000pospolitego ruszena. Liczba żołnierzy nieprzyjacielskich była trzykrotnie większa. Po stronie rusko--tatarskiej rozpoczęła się bitwa od wstrętnej egzekucji. Chmielnicki kazał po pijanemu stracić publicznie swą żonę, ową Laszkę, podejrzewając ją o wiarołomstwo. Kozacy i Tatarzy ponieśli znaczne straty, chociaż trzykroć liczniejsi. Sam król dowodził środkiem armii, lewym skrzydłem książę Jeremi Wiśniowiecki, który też rozstrzygnał bitwę w ostatnim dniu. Na prawym skrzydle odznaczył się Stefan Czarnecki. Tam też szli do szturmu dwaj bracia, Marek i Jan Sobiescy, synowie Jakuba.

Zwycięstwo w Polskie obchodzono uroczyscie w Rzymie, w Wiedniu i Paryżu, jako szczęśliwe ocalenie cywilizacji zachodniej od dziczy bizantyjskiej i muzułmańskiej.

I teraz Polacy pragnęli zgody. Król przyjął 20  000 buntowniczych Kozaków do łaski i wpisać kazal w regestr, ofiarując im królewszczyzny wojewodztwa kijowskiego, a Chmielnickiego ustanowił hetmanem, jak na pokonanych, otrzymali warunki świetne. Ale Chmielnicki chcial być księciem panujacym, i ugoda trwala krótko.

W 1652 roku wyrzucił Chmielnicki z Mołdawii przyjaznego Polsce hospodara, ażeby kraj ten zając dla siebie i swego syna na dziedziczne księstwo. Wybuchla więc wojna na nowo i znowu z Tatarami. Oblegali oni króla, lecz bezskutecznie pod Żwańcem i w końcu odstąpili Chmielnickiego.To też znaczył on teraz nie wiele bez Tatarów, a nie mogąc ludności odgrażać się jasyrem, zebrał do nowego buntu już razem z Kozakami ledwie 50  000 koło siebie. Z taką liczbą nie sposób było zdobyć sobie księstwo, lecz opuszczony przez hana Chmielnicki znalazł sobie teraz opiekuna w osobie cara. Ale car zażądał, żeby całe wojsko kozackie przysięglo mu przedtem na wierność. W lutym 1654 r. ruszył wtedy cały obóz kozacki do Perejasławia i składał przysięgę przed carskimi wysłannikami, a Chmielnicki podarował carowi cała Ukrainę, przeddnieprską i zadnieprską, sądząc, że car uczyni go tam księciem pod swoim zwierzchnictwem. Zawiódł się jednak, bo car brał Ukrainę dla siebie, a nie dla niego. Ajeńci carscy obiecywali przedtem Kozakom złote góry, ale kiedy w Perejesławiu, po złożeniu przysięgi na wierność, proszono wysłanników carskich, żeby oni teraz także zaprzsięgli warunki umowy carskim imieniem, Kozacy zostali szyderczo wyśmiani i surowo zgromieni, jak śmiano żądać przysięgi od prawosławnego cara.
Żródła.  "Dzieje Polski Opowiedziane Dla Młodzieży" . Autor Feliks Koneczny. Fundacja Pomocy Antyk. Wydawnictwo Antyk -- Marcin Dybowski. Wydawnictwo składa podziękowanie spadkobiercom praw autorskich za zgodę na opublikowanie dzieł Feliksa Konecznego.

 

Dziedzictwo Dawnej Rzeczypospolitej

1, Wolność i równość szlachecka. Ojciec nowoczesnej historiografii polskiej, Joachim Lelewel, z dumą stwierdził, że "jeden tylko lud szlachecki narodu polskiego powziął myśl wolności i przestronną rozwinął Rzeczpospolitą, na co się zdobył na kuli ziemskiej on najpierwszy". W tym stanie szlacheckim dopatrywał się podmiotu narodowego życia już od średniowiecza; jego dzielność i publicznego ducha uważał za główny warunek rozwoju i potęgi państwa; zdobyte przezeń rękojmie wolności i niezależności osobistej oraz decydującego wpływu na rządy państwa uważal za tryumf zasady wolności i suwerenności narodowej. Witał jako jej zwycięstwa kolejno zdobywane przez rycerstwo prawa kardynalne: w przywileju koszyckim ograniczenie powinności wojennej i świadczeń podatkowych; za Jagiełly  neminem captivabimus nisi iure victum -- rękojmie osobistej wolności;  w statutach nieszawskich uzależnienie podatków od zgody sejmików ziemskich, to jest ogółu szlacheckiego;  za Aleksandra konstytucją nihil novi uzależnienie wszelkich nowych ustaw -- także w sprawach podatkowych od wspólnej zgody communis consensus króla, senatu i posłów ziemskich. Z tą chwilą  w Polsce zapanowało, według Lelewelw, "gminowładztwo szlacheckie".  z przewagą masy szlacheckiej społeczności nad samym nawet sejmem. A dochodzi jeszcze do tego po zgonie ostatniego z Jagiellonów zasada elekcji królów viritim, osobiście, przez zgromadzony województwami i ziemiami konno i zbrojno ogół szlachecki. w warunkach postawionych nowemu elektowi -- pacta conventa--  znaj-duje się artykuł de non praestanda obodientia -- o odmowie posłuszeństwa w razie naruszenia przez króla poprzysiężonych praw Rzeczypospolitej. Król i Rzeczpospolita są odtąd zdane na sąd o tym opinii publicznej szlacheckiego "gminu"   i jego przywódców. Dodajmy wreszcie pamiętny akt Konfederacji Warszawskiej w 1573 r., w którym obywatele różnych wyznań pod węzłem przysięgi obiecują sobie  pokój między sobą zachować, a dla "różnej wiary i odmiany w kościołach  krwie nie przelewać"            

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I. „MOCNY“

Jeżeliby do znanej skądinąd postaci najzgubniejszego tego monarchy na tronie polskim zastosować dawne taineowskie kryteria rasy, momentu i środowiska i gdyby wpierw się zastanowić nad najważniejszym z nich, to jest rasą, to bywalcem Drezna zaraz stanąć w oczach powinien korowód książęcy, wyobrażony na jednej ze ścian tamecznego zamku. Wspomną, jak na „agrafficie” Walthera dostojna posuwa się kawalkada, a kawalkada ta to drzewo genealogiczne Augusta Mocnego po mieczu.Jadą więc na czele kawalkady bracia dwaj renesansowi: Moric i August, za nimi zaś ujeżdża Chrystian I, za nim Chrystian II, którego trzech tylko tego samego imienia Janów Jerzych od naszego oddziela Augusta. O czym zaś mówi nam ten pochód książęcy?

Wszyscy oni, a obok nich ich małżonki: księżniczki heskie, duńskie, anhalskie, brandenburskie, wirtemberskie i bajreuckie – to kość z kości i krew ze krwi reformacyjnej. Wszyscy oni – ci Wettyni to członkowie mistyczni i polityczni, a z czasem i „dyrektorowie” korpusu ewangelickiego Rzeszy, to tworcy czy poplecznicy wszelakich „unij”,mających na celu zapewnienie przewagi protestantyzmowi, to członkowie „zakonów rycerskich” napoły tajnych kolegiow mistycznych, zwalczających namiętnie, aż po kres ostateczny, hydrę papizmu. Wiąże się z nimi – w umysłach fanatyków protestanckich – nadzieja zgnębienia Rzymu, odwojowanie dla Lutra czy Kalwina katolickich jeszcze Niemiec. August czy Chrystian jawi sie tym zelantom, tym exaltadom, w płaszczu już rzymskiego Cezara.

II.Nie należy zapominać, że tak a nie inaczej urobilo się środowisko, w którym urodził się i dojrzewał przyszły król polski.Tradycji łacińskich, czysto łacińskich, zaznała „Florencja nad łabą” do jego czasów stosunkowo mało; a nie zdążyła zaszczepić ich w lutrzejącej Saksonji Barbara Jagielonka, córka króla Kazimierza i Rakoszanki, żona Jorka Myszyńskiego (Georg von Meisen). Że jednak przenikały tu wpływy włoskie, dowód w osobie Padovana, tworcy Sukiennic, który pracował w połowie wieku XVI także około drezdeńskiego zamku.

Byli bowiem owi Auguści i Chrystjani książętami z ducha poniekąd renesansowego. Więc taki August, wspólczesny naszemu Zygmuntowi Augustowi i Batoremu, twórca Grünes „Gewölbe”, bogaty a zabobonny, wraz z żoną swoją Anną para się alchemią, pilnie patrzył w gwiazdy, radził się kabalistów i z misternie kombinowanych figur -- na wzór arabski – układał sobie horoskopy. Zobaczymy, że wszystkie te skłonności, właściwe epoce „Odrodzenia”, przejdą z czasem na jego imiennika i spadkobiercę.

A taki znów Chrystian II, prastryj „Mocnego”, był również alhemikiem zawołanym. W zamku drezdeńskim więzil tajemniczego Szkota Aleksandra Setona, „Kosmopolitę”, chcąc mu wydrzeć tajemnicę robienia złota, a przyciągał tam również słynniejszego jego kolegę „Sędziwoja” , głośnego w świecie okultystów „Sandivogiusa”.

Były dalej te dwory Chrystjanów i Janów Jerzych nade wszystko tęgą szkołą pijacką. Kto badał trochę obyczaje porenesansowych książątek niemieckich: drezdeńskich czy weimarskich, anhalskie czy późnych Piastów śląskich, ten wie, że polityka gęsto tam wszędzie bywała zakrapiana, że poważnym zjazdom towarzyszył z reguły rytuał pijacki. Tak te „Palmenordeny”, „Blumenordeny” „Elbschwanenordenz” optymatów niemieckich z sympozjonów renesansowych rade czyniły orgję karczemną.

III.Takie to było jednak środowisko, które wychowywało przyszłego króla, i jedna tylko strona medalu.Saskie „Marsy” , kondotjerowie i lowelasi na tronach, robili swoje; swoje robiły także pobożne panie, skupieni pietyści, pastorzy. Frauen czy Kreutzkirche w Dreźnie świadczy po dziś dzień monumentalnie o polotach dusz protestanckich. Najbardziej natchnionym poetą tychże wzlotów stanie się Bach, który w roku 1717 koncertować będzie przed Augustem Mocnym, który uczci kantatą pamięć nabożnej jego małżonki. Albowiem jak u nas w Polsce, jak bodaj wszędzie, kobieta, ten, by użyć wyrażeń myśliciela obcego -- „ pierwiastek, ściślej niż mężczyzna związany z duszą świata, z prasiłami jego elementarnemi czy rodzajnemi“ --- staje się tam wtedy pośredniczką, przewodnikiem czy medjum pomiędzy duchowością protestancką a wyższemi tej duchowości aspiracjami.

Dwie kobiety na tronie: matka Augustowa, znów Anna duńska, nieoddana wszakże, jak tamta jej poprzedniczka sztukom tajnej wiedzy, ale uduchowiona przyjaciółka i popleczniczka pastorów Spenera i Petersena oraz żona Augustowa, nieszczęsna Chrystjana Eberhardyna, płacząca po utracie odszczepieńczego syna „Rachela” protestantyzmu, stają się podporami reakcji luterańskiej przeciwko płynącym tym razem głównie z Polski „nowinkom”. Znamy takie kółka pań pobożnych o arystokratycznych nazwiskach saskich Reussów, Gersdorfów czy Friesenów, otaczające egzaltowanych pastorów czy wizjonerki. Takie to i tacy leją łzy na wieść o elekcji polskiej Augusta, nucąc rzewnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Autor artykułu : Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com