Kazimierz Wielki i jego następca. Odc. 1
Syn i następca Władysława Niezłomnego, Kazimierz, słusznie zwany Wielkim, rozpoczął rządy od królewskiej korony. Jemu przypadło niełatwe zadanie rządzić tak, aby Polsce przybywało sił do przyszłej walki z całą niemczyzną, i tak sprawy obmyślić, żeby , tymczasem tej walki uniknąć, póki siły jeszcze nie dopisują. Trzeba się było najpierw zagospodarować, a do tego nie była potrzebna wojna, lecz pokój.Kazimierz Wielki ćwiczony był w nauce książkowej, a za młodu bywał w wielkim świecie, przebywając sporo czasu na dworze węgierskim u swej siostry, Elżbiety, żony Karola Roberta. Tam można się było wiele napatrzeć i nauczyć. Główny zamek króla węgierskiego, Wyszechrad na Słowacczyźnie nad Dunajem (na wschód od warownego miasta Ostrzyhomia), miał, 350 komnat. Było tam więcej klejnotów, niż oręża w takich rodzinnych grodach łokietka, jak Brześć, Gostyń lub Łęczyca. Piastowie ledwie zdołali się podnieść z długiego upadku i ubożuchni byli, a dynastia andegaweńska łączyła w sobie świetność dwóch najbardziej cywilizowanych krajów europejskich Francji i Włoch, i miała też z dawna skarb pełny. Był to też pierwszy dwór w Europie i po papieskim największe ognisko cywilizacji, pełne wyższego wykształcenia, ogłady, a przy tym wielkich dostatków.Król Kazimierz trzymał się , jak ojciec sojuszu z Węgrami. W spółce z Karolem Robertem wymógł na Luksemburczykach, że się zrzekli polskiego tytułu królewskiego. Zastrzegał sobie tylko król Jan Luksemburczyk, że pozostanie przy nim zwierzchność nad tymi polskimi księstwami, które już mu hołd złożyły, a więc nad Płockiem i księstwami śląskimi. Wielkim zyskiem było, że już żaden obcy monarcha nie mienił się królem polskim, a drugim zyskiem było to, że się luksemburczyków oderwało od Krzyżaków.
